mojeauto.pl > porady > Akcesoria samochodowe > Audio w samochodzie – markowe czy tanie?

Audio w samochodzie – markowe czy tanie?

Większość z nas kupując w markecie lub dobrym sklepie ze sprzętem car audio staje często przed dylematem jaki radioodtwarzacz kupić. Czy lepiej zaryzykować i kupić tani? Czy okaże się on wystarczająco dobry i spełni nasze oczekiwania? A może lepiej będzie zainwestować większą kwotę i w zamian za to cieszyć się lepszą jakością?

Audio w samochodzie – markowe czy tanie?
Mając przed sobą taki problem, pierwszą sprawą w jakiej powinniśmy się dość szybko określić to zakres naszych oczekiwań. W tym samym momencie warto też pomyśleć nad parametrami i właściwościami odtwarzacza, które będą dla nas priorytetem. Generalnie cały rynek można podzielić na dwie główne kategorie: radioodtwarzacz drogie, a zarazem markowe oraz odtwarzacze tańsze, mało znanych wschodnich marek. Głównym elementem, który może nas przekonać do drugiej opcji jest konkurencyjna cena. W praktyce bardzo często okazuje się, że jest to zysk pozorny, bowiem "markowy" sprzęt rodem z tajwańskiego bazaru może okazać się na dłuższą metę droższy w eksploatacji niż ten spod znanej marki. Najczęściej objawia się to przy uszkodzeniu lub awarii. Zaczynają się wtedy problemy, gdyż często nie ma gwarancji lub naprawa okazuje się tak droga, że aż nieopłacalna lub niemożliwa do wykonania.
 
Kolejnym problemem, który może się ujawnić po podłączeniu "budżetowego" systemu to jego parametry. Nawet, gdy na wyposażeniu naszego samochodu znajdują się markowe głośniki oraz kable z pozłacanymi końcówkami, to nasz radioodtwarzacz może generować szumy, nieprzyjemne syki lub charakterystyczne "trzaski" dobiegające z głośników. Bardzo często zdarza się też, że tani radioodtwarzacz został wyposażony w dwa kanały wzmacniacza akustycznego o bardzo niskiej mocy, pomimo naklejek i napisów zapewniających o jego ponadprzeciętnych osiągach. Następnym problemem z jakimi borykają się urządzenia o azjatyckim pochodzeniu i nazwach imitujących ich oryginalne odpowiedniki, to tzw. niska czułość toru odbiornika. Mówiąc prościej, nasze radio może zacząć gubić stacje radiowe lub mocno je zakłócać nawet podczas jazdy przy dobrym zasięgu. Nieobce jest również bardzo mocne nagrzewanie się elektroniki oraz wewnętrznych mechanizmów w odtwarzaczach, szczególnie przy odsłuchiwaniu płyt. W najlepszym przypadku może się to skończyć uszkodzeniem nośnika kompaktowego, a w najgorszym przegrzaniem układów elektronicznych odpowiedzialnych za działanie urządzenia i w efekcie unieruchomienie odtwarzacza.
 
Zakup dobrego firmowego radioodtwarzacza to wydatek przynajmniej dwukrotnie większy niż w przypadku nieoryginalnego modelu. Mankament w postaci wyższej ceny zaczyna tracić na wartości w momencie kiedy myślimy o budowie systemu car audio jako inwestycji długofalowej. Kupując odtwarzacz z wyższej półki nie ryzykujemy, że za jakiś czas kiedy będziemy chcieli ulepszyć nasz mobilny zestaw audio, to pojawią się problemy. Mowa jest tutaj nie tylko o zmianie głośników na mocniejsze, kupnie wzmacniacza, lecz także o podłączeniu zmieniarki czy subwoofera. Odtwarzacze z wyższej półki posiadają przeważnie czterokanałowy wzmacniacz akustyczny z zabezpieczeniami antyzwarciowymi, dwa dwukanałowe wyjścia dla wzmacniacza, a także procesory dźwięku pozwalające na stworzenie odpowiedniej sceny dźwiękowej. Ważna jest też możliwość manipulowania korektorem dźwięku, który pozwala ustawić brzmienie muzyki stosownie do warunków panujących we wnętrzu samochodu. A wiadomo, że na te czynniki składają się takie elementy jak tapicerka, kształt kabiny czy też rodzaj materiałów użytych do wykończenia wnętrza. Droższe odtwarzacze są z reguły lepiej wyposażone. Bardzo często w ramach podstawowego akcesorium znajdziemy tam bezprzewodowego pilota lub specjalny joystick montowany tuż przy kierownicy. Powracając jeszcze do kwestii zmieniarki warto zaznaczyć, że zapewnia ona bardzo dobre parametry odsłuchu, bowiem nowoczesne odtwarzacze posiadają światłowodową transmisję sygnału, dzięki czemu pomiędzy zmieniarką umieszczoną w bagażniku a radiem samochodowym nie dochodzi do żadnych zakłóceń w transmisji sygnału.
 
Tak naprawdę ostateczna decyzja w kwestii zakupu należy do Państwa. Celowo zostały pominięte kwestie wyglądu radioodtwarzaczy i sposobu ich wykonania, gdyż jest to kwestia mocno subiektywna. Podsumowując krótko, jeśli nie jesteśmy audiofilami, a radio samochodowe służy nam jedynie w umileniu drogi do pracy to jak najbardziej można zastanowić się nad kupnem "alternatywnego zamiennika". Jeśli jednak mamy odpowiednie fundusze i wymagania, to warto poświęcić poważniejszą kwotę, by potem móc cieszyć się z doskonałej jakości.

Podobne wiadomości:

Car-audio – podstawowe pojęcia

Car-audio – podstawowe pojęcia

Akcesoria samochodowe 2007-03-19

Jakie wybrać głośniki samochodowe?

Jakie wybrać głośniki samochodowe?

Akcesoria samochodowe 2007-03-19

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Ford Mustang V8 GT  - dla niemieckiej policji
Ford Mustang V8 GT - dla niemieckiej policji
W ramach jednej z kampania dot. bezpieczeństwa niemiecka policja chwali się zmodyfikowanym Fordem Mustangiem V8 GT. Auto przygotowała firma Wolf Racing.