mojeauto.pl > porady > Bezpieczna jazda > Jazda po śniegu

Jazda po śniegu

Wystarczy jedna noc z opadami śniegu i na drugi dzień obserwujemy jak miasto zwalania, a niektórzy kierowcy nie potrafią radzić sobie z taką, nagłą zmianą aury. A wystarczy zapamiętać kilka prostych rady, by zimowa jazda w śniegu nie stała się naszym wrogiem.

Jazda po śniegu
Zimówki raz poproszę
Podstawa rzecz przy zimowej, śnieżnej pogodzie i będziemy to często powtarzać, to opony zimowe. Argument przeciw jest w zasadzie jeden. Mianowicie opona zimowa na mokrym gorzej będzie odprowadzała wodę, niż letnie ogumienie. Deszczowych, mokrych dni w okresie zimowym jest jednak mniej, więc opona zimowa góruje nad letnią. Mieszanka, z której wykonana jest „zimówka” charakteryzuje się lepszą elastycznością przy niskich temperaturach, a umowna temperatura, przy której letnie opony tracą swoje właściwości to 7 stopni Celsujsza. Musimy pamiętać również o tym, że dzięki zastosowaniu "zimówek" skraca się droga hamowania na śniegu, w przeciwieństwie do opon letnich.

Zanim wsiądziemy do auta
Jeśli prognozy wskazują na nocne opady śniegu warto następnego dnia wstać kilkanaście minut wcześniej. Wszystko po to by znaleźć czas na przygotowanie auta do jazdy. Warto pamiętać o doposażeniu naszego auta na zimowy okres w miotełkę i skrobaczkę, jeśli tych nie wozimy w aucie, zaś w domu pod ręką powinniśmy trzymać odmrażacz.

Art. 66 ustawy prawo o ruchu drogowym mówi, że każdy pojazd uczestniczący w ruchu musi być tak utrzymany i wyposażony, iż nie zagraża bezpieczeństwu osób jadących nim oraz innym uczestnikom ruchu. Kierowca musi mieć przynajmniej odśnieżone szyby z przodu, lusterka oraz szybę przednią. Czyste muszą być również reflektory przednie, tylne jak i tablice rejestracyjne. Śnieg nie może zalęgać na dachu, przedniej masce oraz pokrywie bagażnika. Ustawodawca za wyżej wymienione przewinienia przewidział karę od 20 - 500 złotych. Dodatkowo możemy za nieodśnieżony samochód dostać 6 pkt. karnych. Nieczytelne tablice skutkują 200-złotowym mandatem i 3 punktami karnymi. Również przypominamy, że pozostawienie auta z włączonym silnikiem przez dłuższy czas może skutkować mandatem w kwocie 100 złotych.

Auto powinniśmy oczyścić z zalegającego śniegu, gdyż nie tylko grozi nam mandat za jazdę z nieodśnieżonym autem, ale ważny jest nasz komfort i bezpieczeństwo. Topniejący śnieg może nagle zsunąć się nam na przednią szybę, albo stworzyć zagrożenie spadając za nasz samochód podczas jazdy.

Ruszanie
Gdy już odśnieżyliśmy i oczyściliśmy  nasz samochód ruszamy od razu, starając się nie naciskać mocno na pedał gazu. Jeśli już ruszyliśmy, to w bezpiecznym miejscu, na pustej drodze i przy niewielkiej prędkości naciśnijmy hamulec i sprawdźmy przyczepność nawierzchni. Dobrze jest się z nią od razu oswoić, doda nam to pewności siebie.

Bądź ostrożny, przewiduj
Podczas jazdy w śnieżnej aurze musimy jeszcze bardziej nastawić się na ostrożne prowadzenie oraz przewidywanie. Hamowanie rozpoczynamy wcześniej i staramy się jechać płynnie z prędkość niższą niż w innych, lepszych warunkach. Starajmy się hamować silnikiem dojeżdżając do skrzyżowania. Nie opierajmy się tylko na systemach zamontowanych w naszym aucie, wzmożona czujność obowiązkowo uruchomiona. Mimo że droga wydaje się być czarna, nie zaśnieżona to może być to zdradliwe. Często tworzy się na niej cienka warstwa tzw. czarnego lodu.



Również przy wyprzedzaniu i omijaniu przeszkód oraz aut musimy zwiększyć naszą uwagę i przede wszystkim nie wykonywać gwałtownych ruchów. Gdy na drodze tworzą się koleiny ze śniegu to pamiętajmy by w miarę możliwość najpierw zmienić pas, a dopiero potem przyspieszać. Pokonywanie kolein może wprowadzić nasz samochód w gwałtowny poślizg, wszystko przez nagłą zmianę nawierzchni z asfaltu na śnieg.

Zakopałeś się? Nie panikuj!
Jeśli już ugrzęźliśmy to nie panikujmy, tylko na samym początku starajmy się operując pierwszym biegiem i wstecznym rozbujać samochód. Ustawiając koła na wprost, delikatnie naciskając pedał gazu możemy się wyratować. Polecamy na zimę wzbogacić nasz bagażnik o  saperkę i niewielki worek z piaskiem. Wszystko po to, by poradzić sobie, gdy pierwsza metoda zwiedzie.

Łopata pomorze nam odgarnąć śnieg wokół kół, zaś piasek sypiemy pod napędzane koła tak, by te szybko złapały przyczepność. Jeśli nie mamy piasku, nie panikujmy. Wystarczy pod koła podłożyć dywaniki lub nazbierać gałęzi,  czy też skorzystać z kartonów. Jeśli planujemy wyjazd w góry to powinniśmy zabrać ze sobą łańcuchy. O ile w Polsce nie są one obowiązkowe, to musimy je posiadać wjeżdżając na teren, niektórych krajów europejskich.

Z kopyta kulig rwie
Każdemu polecamy w okresie zimowy wybrać się w bezpieczne miejsce, pusty duży plac i tam przy niedużych prędkościach przetestować, jak auto zachowuje się podczas poślizgu. Postarajmy się przy takich okazjach nauczyć prawidłowego ratowania się z nadsterowności i podsterowności. W pierwszej sytuacji ratujemy się zakładając kontrę kierownicą w stronę przeciwną do kierunku zakrętu, w który jedziemy. Przy poślizgu podsterownym zdejmujemy nogę z gazu i zmniejszamy kąt skrętu kierownicy.

Gdy poruszamy się zimą w górach musimy pamiętać o zmniejszeniu prędkości. Górskie serpentyny są ciasne i częstą nieodśnieżane. Ważne: w górach staramy się hamować silnikiem, przy zjazdach zdejmujemy nogę z gazu. Musimy wyczuć czy auto nadal swobodnie zjeżdża, jeśli tak, to redukujemy bieg. Jeśli już musimy używać hamulca to róbmy to delikatnie.

Gdy zdarzy się sytuacja, że przy podjeżdżaniu nasz samochód zacznie powoli staczać się, to musimy pamiętać by zaciągnąć hamulec ręczny. Działa on na koła tylne, które w przypadki podjazdu pod wniesie są bardziej obciążone. To samo robimy, gdy wyjeżdżamy z śliskiego parkingu.

Jadąc często możemy spotkać zaspy lub zalegający śnieg nawiany na drogę z pól. W sytuacji, gdy na drodze trafimy na tzw. "jęzory śnieżne" powinniśmy pokonywać je płynnie z prędkością ok. 50 km/h. Zaspę przejeżdżamy pewnie i spokojnie. Jeśli widzimy, że ma ona kilka metrów długości lepiej jest w miarę możliwości ją ominąć.

Jazda w zimowych warunkach, na ośnieżonych drogach nie będzie dla nas morderczą walką, wystarczy zastosować się do prostych porad oraz zwiększyć czujność. Jeśli będziemy przewidywać, poznamy jak nasze auto zachowuje się na śliskiej nawierzchni oraz podejdziemy do śnieżnej aury z głową to jazda po śniegu nie będzie dla nas dużym wyzwaniem.

Tematy w artykule: śnieg zima technika jazdy

Podobne wiadomości:

Jak przygotować samochód do zimy?

Jak przygotować samochód do zimy?

Bezpieczna jazda 2015-12-21

Jak jeździć w zimie?

Jak jeździć w zimie?

Bezpieczna jazda 2015-12-04

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Mercedes Klasy S - lifting i autonomiczna jazda
Mercedes Klasy S - lifting i autonomiczna jazda
Topowa limuzyna Mercedesa ma dopiero cztery lata, ale producent przeprowadził szybką kurację odmładzającą. Auto lada moment trafi do salonów w całej Europie.
Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic