mojeauto.pl > porady > Bezpieczna jazda > Wyjazd z zaspy

Wyjazd z zaspy

Czasami wystarczy chwila nieuwagi, bądź też skręt w drogę zasypaną śniegiem, gdzie zaskoczeni (jak co roku!) zimą drogowcy nie zdążyli jeszcze wykonać swojej pracy, a po chwili okazuje się, że stoimy w miejscu, a nasze koła kręcą się wołając o pomoc.

Wyjazd z zaspy

Zanim jednak zdążymy na dobre ugrzęznąć w śnieżnych zaspach, pamiętajmy, że przejeżdżając przez takie tereny powinniśmy starać się utrzymywać samochód przez cały czas w ruchu. Dzięki lekkiej pomocy fizyki, jesteśmy w stanie przejechać nawet kilkanaście metrów po takiej nawierzchni. Należy trzymać się zasady polegającej na tym, że jadąc, w miarę możliwości utrzymujemy kierownicę na wprost, co efektywnie zmniejsza opór działania opon. Przyczyną porażki z zimową aurą są najczęściej przednie zderzaki w naszych samochodach. To właśnie ten element zawieszony bardzo nisko, działa niczym pług, odbierając siłę podczas jazdy samochodu.

I w końcu stało się! Ugrzęźliśmy na dobre w śniegu. Pierwsza zasada, jaką powinniśmy się kierować to przede wszystkim zachowanie zimnej krwi. Czując, że samochód nie pojedzie dalej, na pewno nie powinniśmy dodawać energicznie gazu. Podziała to tylko na naszą niekorzyść. Koła obracające się w miejscu działają na warstwę śniegu niczym szlifierka, ubijając go w gładką i ekstremalnie trudną do pokonania warstwę. Na początek powinniśmy wyjść z auta i ocenić sytuację. Być może nie jest tak źle jak nam się początkowo wydawało. Warto spróbować manipulację biegiem wstecznym oraz 'jedynką', która pozwoli na rozbujanie samochodu, który będzie w stanie wykaraskać się z sytuacji.

Jednak, gdy poprzednia operacja zakończy się porażką, czas sięgnąć po wyjście awaryjne w postaci łopaty do odgarniania śniegu lub przenośnej saperki. Podczas zimowych przejazdów taki ekwipunek powinien znajdować się w standardowym wyposażeniu każdego rozważnego kierowcy. Nigdy bowiem niewiadomo, jakie licho czeka za zakrętem.

Na początek powinniśmy spróbować odgarnąć śnieg w promieniu kilku metrów, na planowanej drodze przejazdu. Jeżeli akcja się powiedzie, następnym krokiem będzie usunięcie nadmiaru śniegu, który nazbierał się w naszych nadkolach, a także w okolicach opon. Pod koła, na które przekazywany jest napęd, powinniśmy nasypać trochę piasku lub włożyć jakiś element, który ułatwiłby złapanie przyczepności. Dla przykładu mogą to być dywaniki podłogowe, koc, gałązki, kawałki materiałów. Mówiąc krótko: pełna dowolność! Podczas ruszania przeważnie jedno koło napędowe kręci się w miejscu, a drugie stoi. W takim wypadku powinniśmy skupić się na tym pierwszym.

Jeżeli wszystkie środki zawodzą, warto czasem poprosić pasażerów lub przypadkowych przechodniów o pomoc w przepchnięciu samochodu, a na pewno uda się jakoś zaradzić sytuacji zanim będziemy zmuszeni w ostateczności dzwonić po pomoc drogową.

Tematy w artykule: śnieg zima technika jazdy auto w zimie

Podobne wiadomości:

Diesel w zimie. Jak dbać o ten silnik

Diesel w zimie. Jak dbać o ten silnik

Serwis auta 2016-01-14

Jak przygotować samochód do zimy?

Jak przygotować samochód do zimy?

Bezpieczna jazda 2015-12-21

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
ŁATWIEJ NIŻ KIEDYKOLWIEK
ŁATWIEJ NIŻ KIEDYKOLWIEK
Zastanawiałeś się kiedyś co zrobić, aby zakup nowego samochodu był mniej odczuwalny dla rodzinnego budżetu? Sprawdź nowego Citroëna C3 Aircross, który dostępny jest w nowoczesnej formie finansowania Citroën SimplyDrive.