mojeauto.pl > porady > Opony samochodowe > Opony używane: czyli gra w ruletkę

Opony używane: czyli gra w ruletkę

Zakup opon używanych ma wiele wspólnego z zakupem używanego samochodu. Jeśli nasza wiedza na ten temat jest tylko cząstkowa, powinniśmy skorzystać z rady i doświadczenia specjalisty. W przeciwnym razie wybór dobrych używanych opon może przysporzyć wiele kłopotów.

Opony używane: czyli gra w ruletkę

Generalnie zasada jest prosta. Opon używanych nie powinno się kupować. Nie jest to hasło producentów ogumienia chcących w ten sposób odstraszyć potencjalnych klientów od zakupu opon „przechodzonych”, a opinia wielu niezależnych ekspertów. Poza tym różnica w cenach pomiędzy nową oponą, a dobrą używaną jest w czasach dzisiejszego nasycenia rynku stosunkowo niewielka, a jeżeli chodzi o eksploatację samochodu to pojawia się kolejna stara prawda – „Na bezpieczeństwie oszczędzać się nie powinno”.

Jeżeli jednak, mimo wszystko, ktoś zamierza nabyć używane ogumienie, powinien zwrócić uwagę na kilka istotnych cech, bowiem używana opona w dobrym stanie to nie tylko regularny i równy bieżnik.

Decydując się na zakup używanych opon zdecydowanie doradzamy skorzystanie z usług bardziej renomowanych serwisów, które poza sprzedażą opon nowych w ofercie posiadają także takie opony. Odradzamy tzw. „garażowców”, którzy często nie posiadają odpowiednich miejsc do przechowywania opon i nie są w stanie dać nam jakiejkolwiek gwarancji na zakupiony towar w postaci faktury czy też paragonu. Poza tym w typowych serwisach oponiarskich będziemy mięli większą szansę na zakup sprawdzonego kompletu, a nie tylko jednej pary opon.

”Mimo że prawo o ruchu drogowym dopuszcza stosowanie różnego rodzaju (pod względem bieżnika) ogumienia na osiach, to jednak założenie jednego kompletu opon zwiększa bezpieczeństwo kierującego. Zdarza się bowiem, że montowane na osiach różne pary opon mają inny stopień zużycia, co w przypadku wykonywania gwałtownych manewrów lub hamowania może skutkować znoszeniem auta, a nawet niekontrolowanym wpadnięciem w poślizg” – mówi Anatol Kisielewicz, właściciel serwisu Autopon S.C. z Wrocławia.

W trakcie wybierania ogumienia należy przede wszystkim zwrócić uwagę na rzeźbę bieżnika. W oponach używanych trudno o idealnie równy bieżnik, jednak mimo wszystko starajmy się wybierać te z najbardziej regularnym. Jego wysokość nie może być niższa niż dopuszczalne 1,6 mm, co wynika z par. 11 ust. 7 pkt 4 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 31.12.2002 w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz.U. nr 32 poz. 262), choć i ta wartość jest według wielu ekspertów nie do przyjęcia. Aby opony gwarantowały skuteczną przyczepność, wysokość bieżnika powinna wynosić minimum 3 mm, a w przypadku opon zimowych nawet 4 mm. Przetarcia, nacięcia na stopce, obicia, ząbkowany bieżnik, ślady uszkodzeń mechanicznych i wybrzuszenia od razu dyskwalifikują towar.

Kolejna rzecz, która wpływa na niską jakość używanych opon to struktura wewnętrzna opony. Sprawdzenie tego elementu opony gołym okiem jest niemożliwe, dlatego nie obejdzie się bez pomocy fachowca, który będzie w stanie nam powiedzieć, czy budowa opony składająca się z drutu lub tekstylnego kordu nie uległa naruszeniu np. po wypadku. Jeżeli usterki są poważne, to prędzej czy później podczas jazdy może dojść nawet do eksplozji opony, a wówczas pozostanie nam tylko wiara w umiejętności lub gra w rosyjską ruletkę zgodnie z rajdowym powiedzeniem: „Wyda, albo nie wyda”.

”Wszystkich wad nie da się wykryć gołym okiem, dlatego ważne jest, aby sprawdzenie opony odbyło się jeszcze na miejscu, w serwisie. Opona powinna zostać założona na felgę i napompowana. Wówczas można zaobserwować ewentualnie pojawiające się bąble i wybrzuszenia. Jeżeli jest możliwość, to zalecana jest także jazda próbna na takich oponach. Nawet kilkaset metrów przebytej drogi pozwoli nam stwierdzić, czy taką oponę można kupić, czy też nie. Jeżeli opona podczas jazdy będzie stosunkowo głośna, to znaczy, że ma wyząbkowany bieżnik, a to z kolei oznacza, że towar jest wadliwy” – dodaje Anatol Kisielewicz.

W Polsce dość popularne stało się bieżnikowanie używanych opon, a więc innymi słowy regeneracja ogumienia poprzez nalewanie na starte fragmenty opony nowego bieżnika. Takie rozwiązanie jest stosunkowo tanie, jednak niesie ze sobą wiele ryzyka dla samochodu i kierowcy.

„Bieżnikowanie opon jest raczej przeznaczone dla pojazdów użytkowych, które w ruchu drogowym poruszają się ze znacznie mniejszymi prędkościami niż samochody osobowe. Stosowanie bieżnikowanego ogumienia w zwykłych autach przysporzy więcej kłopotów niż pożytku, ponieważ po pierwsze dokonywane jest już na starej, wyeksploatowanej oponie, a po drugie nie zapewnia optymalnego wyważenia opon. Firmy zajmujące się bieżnikowaniem korzystają bowiem z innych materiałów, a często i technologii niż te, które spotykane są w fabrykach producenta. To sprawia, że po założeniu kół ich waga może się różnić doprowadzając jednocześnie do zmian wartości w układzie jezdnym i szybszego zużywania się podzespołów” – wyjaśnia dalej właściciel serwisu Autopon.

Warto również pamiętać, że maksymalny okres użytkowania opon wynosi 6 lat. Wiek opony zaznaczony jest na jej zewnętrznej ścianie cyframi w formacie: miesiąc/rok.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Suzuki Swift Sport - ostry i lekki hot-hatch z Japonii
Suzuki Swift Sport - ostry i lekki hot-hatch z Japonii
Jedną z najciekawszych premier podczas tegorocznego salonu motoryzacyjnego we Frankfurcie było trzecie wcielenie japońskiego hot-hatcha. Nowa odsłona Suzuki Swift już niebawem pojawi się w europejskich salonach.
Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic